|
2011-12-18 11:26
Szukanie wśród spółek z GPW prawdziwych perełek z ładnym średnioterminowym trendem nie jest zadaniem łatwym. Dopiero, gdyby ominie się 40 spółek o największej kapitalizacji to od czasu do czasu pojawi się solidna tendencja wzrostowa. Ja trafiłem na Cormay, spółkę zajmującą się technologią aparatury medycznej i diagnostycznej, która 16 grudnia trafiła do mWIG40. Spółka jest sześć razy droższa niż była dwa lata temu, jest trzy razy droższa niż przed rokiem i… nadal rośnie. Jej akcje szczególnie upodobał sobie DM BZWBK ciągle rekomendując kupno. Ostatnio ustanowił cenę docelową na poziomie 22,5 złotego.
Patrząc na wykres sześciomiesięczny w ujęciu dziennym widać mocny trend wzrostowy. W niecałe 5 miesięcy wartość kursu wzrosła o 70 procent. Linia trendu nie została przełamana, a sam trend potwierdza wolumen, który przy wzrostowych świecach jest wyższy. Niepokojącym sygnałem, może być lekka dywergencja wobec wskaźnika RSI, jednak jest zbyt mała by uznać ją za czynnik decydujący. Na spółce grają inwestorzy opierający się na analizie technicznej. Obserwując korekty można zauważyć, że pokrywają się ze zniesieniami Fibonacciego. Trend zakończony jest czymś, co może przekształcić się w formacje trójkąta symetrycznego. Wydaje się, że można jeszcze poczekać aż kurs opadnie do 16,20-16,40. Postawienie wtedy stop lossa pod przedziałem 16-16,20 powinno pozwolić na skorzystanie z silnego trendu przy niedużym ryzyku. Czy fundamenty spółki wyglądają dobrze? Hmm… to jest trudne pytanie, ponieważ nie jest ekspertem od aparatury medycznej i diagnostycznej. To trochę błądzenie we mgle, ale można spróbować. Na pewno jest to spółka, której przychody nie są aż tak bardzo narażone na wahania koniunktury ze względu na to, że popyt na usługi medyczne jest w miarę stały, co sprawia że dochody klientów Cormay również nie należą do zmiennych. Jako spółka eksportowa, na pewno korzysta ze słabego złotego, co prawdopodobnie przełoży się na wyniki w następnym kwartale. Co mówią twarde dane? Buffett by kazał się trzymać od tej spółki z daleka. Wskaźniki ceny do zysku i ceny do zysku operacyjnego wynoszą około 45. Kapitalizacja przewyższa wartość księgową 4,5-krotnie. Dynamika przychodów i zysków wskazuje raczej na dwukrotny wzrost w ciągu roku. Przepływy operacyjne także nie wyglądają zbyt rewelacyjnie. Niemniej jednak wykres wygląda interesująco, a i może spółkę czeka świetlana przyszłość.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2011-12-04 13:22
Orbis jedna z niewielu spółek w mWIG40 znajdująca się w średnioterminowym trendzie wzrostowym (3 miesiące). Można przypuszczać, że konsolidacja kształtująca się od początku listopada jest formacją kontynuacji trendu. Lekko spadający charakter szczytów, pozwala stwierdzić, że jest to trójkąt zniżkujący. W teorii analizy technicznej uznawany, za formację bardziej niepokojącą od innych rodzajów trójkątów. W praktyce jednak zostawia nam jasne wsparcie, które daje pewną wskazówkę dotyczącą postawienia zlecenia zabezpieczającego.
W związku z tym, że nie uważam spółki za mocno niedowartościowaną zlecenie stop loss jest kluczowe. Wyraźne wsparcie mamy na poziomie 38,5. Ze względu na niską płynność papierów, należy do nas wybór czy jesteśmy skłonni zaakceptować potencjalny poślizg cenowy w przypadku realizacji zlecenia automatycznego PKC (Po każdej cenie). Możemy też aktywnie obserwować notowania i w przypadku przebicia przez cenę zamknięcia lub jedną transakcje wskazanego poziomu, zamykamy pozycję na otwarciu następnej sesji. W zależności od horyzontu inwestycyjnego decydujemy, jak blisko wsparcia zawieramy transakcje kupna spółki. Jeśli obstawiamy się utrzymywanie trendu bocznego, to kupujemy blisko 38,5 złotego i sprzedajemy przy 40,50. Jeżeli wierzymy w poprawę sytuacji ogólnorynkowej, to sygnał kupna pojawi się po przebiciu 40,50. Czyli po wybiciu się górą z formacji trójkąta. Liczymy tutaj na większy zysk - okolice 50-51 złotych - na co wskazywałby ruch od minimum 6-miesięcznego do samej formacji. To około 26 procent zysku, co przy 6-procentowym stop lossie stanowi relację ryzyka do zysku na poziomie 4:1. Z kolei przyglądając się historycznym wskaźnikom finansowym spółki hotelarskiej nie zauważa się czerwonych flag. Wprawdzie wskaźnik ceny do zysku na poziomie 16 nie zachęca, ale na poziom operacyjny czy relacja do wartości księgowej nie są najgorsze. Spółka w ciągu ostatniego roku mocno przycięła koszty i tym samym zwiększyła rentowność. Orbis może wydawać się bezpieczny - ma niewielkie zadłużenie oraz 153 miliony gotówki, co stanowi ponad 8 procent kapitalizacji. Nie dajmy się zwieść - to jest jednak wymóg dla takich firm w tej branży. Duża dźwignia operacyjna i zależność od koniunktury, w połączeniu z zadłużeniem w skrajnie złych okresach mogłaby doprowadzić do bankructwa. Niemniej jednak po krótkim przeglądzie sprawozdania widzimy, że potencjał do wzrostów jest. W szczególności w kontekście Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. Zapraszam na facebookowy profil. Zawsze i na temat najciekawsze informacje dnia - http://www.facebook.com/nawrocki.moneypl
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
2012-04-15 17:05
anawrocki do wpisu:
Spółka tygodnia. Czy rynek nie przesadza z budowlanką?
Witam,
zdaję sobie sprawę, że mój wpis jest dosyć ryzykowny. Z jednej strony mamy pobieżnie[...]
2012-04-12 21:18
piotr janiszewski1 do wpisu:
Spółka tygodnia. Czy rynek nie przesadza z budowlanką?
Witam, jest zatem szansa na powtórzenie kazusu KGHM...co warte podkreślenia trafnego...[...]
2012-03-15 23:05
handel emisjami do wpisu:
Jak Grecy znów nas wyrolowali
ISDA ma dobre standardy umowne. Ale jak wejdzie w życie rozporządzenie EMIR rola handlu OTC[...]
O mnie
Makler papierów wartościowych z uprawnieniami do doradztwa inwestycyjnego. Zwolennik łączenia analizy technicznej z fundamentalną.
|