2012-02-29 15:52
 Oceń wpis
   

Mowa tutaj podejściu fifty-fifty, czyli przyjęciu że ruch w każdą ze stron ma zawsze jednakowe szanse. Przyjęcie takiego założenia, choć nie zawsze jest najtrafniejsze, to jednak przynosi kilka istotnych korzyści.

50/50 największy wpływ ma na oczywiście na naszą psychologię. Z miejsca stajemy się bardziej sceptyczni wobec pewniaków oraz bardziej łaskawi wobec potencjalnych słabeuszy. To z kolei sprawia, że nie podejmujemy pochopnych decyzji pod wpływem emocji. Nawet wtedy, gdy spółka pozornie jest idealna - zdrowe fundamenty, korzystna formacja techniczna, zachęcające rekomendacje czy możliwość postawienia rozsądnego stop lossa.

Podejście 50/50 wymusza na nas szukanie minusów, substytutów inwestycji lub drążenie dalej. Niemal zawsze wychodzi nam to na dobre. Możemy znaleźć lepszą spółkę, lepiej zrozumiemy analizowaną przez nas spółkę albo w tym samym czasie rynek bardziej przeceni upatrzoną spółkę, przez co stanie się jeszcze bardziej atrakcyjna.

Kiedy mamy swojego pewniaka możemy mieć chęć inwestowania od razu. Boimy się, że rynek odjedzie, a my stracimy naszą szansę. To prawda, ale tylko w przypadku niespodziewanych, jednoznacznych komunikatów ze spółek lub danych makroekonomicznych. W przypadku danych publicznie dostępnych sytuacja wygląda inaczej.

Rzadko zdarza się, że cały rynek ruszy do przodu. Mamy 400 spółek na parkiecie i w praktyce zawsze zostaje kilka lub kilkanaście spółek, które nie odjechały. Będąc inwestorem indywidualnym mamy z pewnością ograniczone zasoby - warto wybierać inwestycje, które wydają się naprawdę najlepsze, a moment idealny - dający dobry stosunek zysku do ryzyka. Warto obserwować i oczekiwać na takie okazje - zawsze się pojawiają. Nadal należy jednak pamiętać, że scenariusz 50/50 obowiązuje, my tylko staramy dodać sobie te kilka procent więcej na własną korzyść, które w długim terminie zadecydują o naszym giełdowym sukcesie.

Chyba największą korzyścią jest zbawienne działanie filozofii 50/50, kiedy rynek idzie w innym kierunku niż po naszej myśli. Od początku wymusza na nas zabezpieczenie inwestycji lub zasady wyjścia z rynku. Często stosowane jest również akceptacja ryzyka spadku inwestycji do 0, jednak wtedy po prostu przeznaczamy niewielką część naszego portfela inwestycyjnego na dany pomysł. Niemniej jednak na każdy scenariusz jesteśmy przygotowani i nie panikujemy.

Całe podejście wymusza na nas szukanie prawdziwych przewag nad rynkiem. Prosta analiza sprawozdań finansowych oraz subiektywna ocena wykresu nią nie jest. Ciężko jest tu ograć profesjonalistów, którzy jedną spółkę analizują o wiele dłużej i dogłębniej niż my. Mimo tego rzadko zdarza się im pobić rynek w długim okresie. Na tym tle szanse inwestora indywidualnego wypadają jeszcze gorzej.

Nie wszystko jest jednak stracone, a mały gracz ma szansę pobić rynek. Pierwszą przewagą inwestora indywidualnego na rynkiem jest już wspomniane wcześniej bardzo selektywne podejście do inwestycji (gdyż mamy małe środki) oraz momentu inwestycji. Dużym graczom wielkość środków, płynność rynku oraz presja wyników nie pozwala na takie mocno selektywne podejście do giełdy.

Zapraszam do dyskusji na facebooku - http://www.facebook.com/nawrocki.moneypl

Tagi: inwestycje, akcje, umiejętności, filozofia inwestowania, przewaga nad rynkiem


2012-01-26 15:59
 Oceń wpis
   

Niemal idealna równowaga panuje między bykami i niedźwiedziami na akcjach Kruka. Mamy bardzo silny opór na poziomie 44,00, który już kilkakrotnie zatrzymywał wzrosty. Tym razem sytuacja techniczna sprzyja jednak kupującym. Na wykresie tworzy się wręcz modelowy trójkąt zwyżkujący. Pomijamy tutaj dwa fałszywe wybicia w ciągu dnia.

Co nas czeka za linią 44? Nie mamy tutaj odniesienia do poprzednich szczytów – gdyż to właśnie tego spółka nigdy nie przebiła.  Myślę, że tutaj realny byłby wzrost do 50 złotych. Czyli równowartość arytmetyczna ruchu od minimum w zamknięciach do rozpoczęcia  formacji trójkąta. Wyjść możemy przy poziomie 42 złote, ale ze względu na niską płynność akcji stop lossa raczej nie postawimy. Dlatego musielibyśmy obserwować spółkę codziennie.
 


źródło: Stooq

Spółka jest liderem rynku wierzytelności i ma mocną pozycję. Przychody oraz portfel wierzytelności mocno rosną z roku na rok.  Dynamika zysków ostatnich trzech kwartałów również nie wygląda źle. Nie typowy biznes sprawia, że akcje Kruka mają nieco bardziej defensywny charakter. Rekomendacje maklerskie wydane jeszcze w 2011 roku wskazują zdecydowanie na kupno waloru.

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Tagi: giełda, akcje, kruk, spółka tygodnia


2012-01-15 12:47
 Oceń wpis
   

Wśród blue chipów, które są nadal warte uwagi pozostaje KGHM i Asseco Poland. KGHM dostał mocny pozytywny impuls w postaci złagodzenia wymiaru podatku od kopalin, a kurs Asseco Poland rysuje trójkąt symetryczny.

W poprzednim wpisie pisałem, że KGHM tak nisko wyceniony i tak blisko kluczowego wsparcia jest interesującą opcją inwestycyjną. Dodatkowo - jeśli doszło by do zmian w miedziowym podatku to moglibyśmy liczyć na duży ruch. Na szczęście dla akcjonariuszy rząd ustąpił z pierwotnych, rygorystycznych stawek.

Wydaje się, że można liczyć na kilkuprocentowy wzrost kursu miedziowego giganta, a 134 złotych jest w zasięgu ręki. Niemniej jednak stop loss nie jest już tak oczywisty. Strefa 105-100 złotych, gdzie dało się bezpiecznie postawić zlecenie zabezpieczające, oddala się. Cóż - spóźnialscy mogą wykorzystać linię 118 złotych, ale nie jest to tak mocne wsparcie jak wyżej wspomniana strefa.

Źródło: ISPAG 10

Asseco Poland pozostaje w obszarze zainteresowań jako spółka, którą osobiście uważam za zdrową fundamentalnie i wycenioną nisko. Niemniej jednak, już ponad od ponad dwóch lat, jak klątwa ciąży na spółce linia trendu spadkowego. Prawdopodobnie nie przebije jej jeszcze teraz, ale czy warto podjąć ryzyko? Moim zdaniem warto.

Źródło: ISPAG 10

Stop lossa możemy postawić pod poziomem 47 złotych, więc ryzykujemy tylko 1,50 złotego. Jeśli przebicie spadkowej linii trendu nałoży się z odbiciem na rynku akcji to liczyłbym nawet na 65 złotych. W ciągu kilku miesięcy informatyczna spółka zyskała 15 złotych. Jeśli trwale przekroczy linię trendu spadkowego, zwyżka o kolejne 15 złotych nie powinna nikogo dziwić.

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Tagi: giełda, akcje, kghm, spółka tygodnia, Asseco Poland


2012-01-06 12:24
 Oceń wpis
   

Skoro cena KGHM jest uzależniona od możliwego podatku, może ona za parę miesięcy osiągnąć niemal każdy pułap: wysoki, jak i niski. Z tego względu wyceny i rekomendacje maklerskie mogą dawać nieco mylący obraz spółki. Do samych cen docelowych należy podchodzić z dystansem.

Paradoksalnie stwarza to dobrą okazję inwestycyjną - o ile chłodne podejście do rynku i dyscyplina na to pozwala. Koniec negocjacji niezależnie od wyniku rozmów wpłynie bardzo mocno na kurs miedziowego giganta. Wykorzystując automatyczne zlecenia zabezpieczające (tzw. stop lossy) możemy zając pozycje na rynku przy niewielkim ryzyku.

Źródło: Ispag 10

Takim poziomem, który będzie ciężko przebić bez negatywnych rozstrzygnięć w sprawie podatku, będzie 100 złotych. Jeśli kupimy KGHM za 105 złotych i postawimy zlecenie zabezpieczające pod granicą 100 złotych, to ryzykujemy niewiele ponad 5 złotych.

Jeżeli jednak podatek miedziowy zostanie przyjęty w formie łagodniejszej niż obecnie, to możemy się spodziewać powrotu w okolice 135 złotych. Stosunek potencjalnego zysku do ryzyka wynosiłby zatem 6:1, czyli całkiem atrakcyjnie.

W praktyce może nie wyglądać to tak różowo, KGHM znajduje się w ewidentnym trendzie spadkowym i dopiero przebicie spadkowej linii może dać sygnał kupna. Przebicie tej linii na poziomie 115 złotych sprawa, że stosunek zysku do ryzyka nie będzie już tak atrakcyjny.

W przypadku dłuższych trendów spadkowych warto zwracać uwagę również na tzw. dywergencje między wybranym przez inwestora oscylatorem, a zachowaniem kursu. Biorąc wskaźnik RSI (Relative Strength Index) nie widać rozbieżności.

Z drugiej strony spółka posiada zdrowe fundamenty, a atrakcyjność popularnych wskaźników, takich jak cena do zysku, należy do najwyższych na polskiej giełdzie.

Nie można też lekceważyć sowitej dywidendy - prognozy mówią, że wyniesie 3 miliardy złotych. Przy obecnych warunkach może nawet dać ponad 13 procent zysku. Niewykluczone, że giełdowi gracze skuszą się na zakup KGHM, mimo sporego ryzyka związanego ze spółką.

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Tagi: giełda, akcje, kghm, stop loss


2011-12-04 13:22
 Oceń wpis
   

Orbis jedna z niewielu spółek w mWIG40 znajdująca się w średnioterminowym trendzie wzrostowym (3 miesiące). Można przypuszczać, że konsolidacja kształtująca się od początku listopada jest formacją kontynuacji trendu. Lekko spadający charakter szczytów, pozwala stwierdzić, że jest to trójkąt zniżkujący.

W teorii analizy technicznej uznawany, za formację bardziej niepokojącą od innych rodzajów trójkątów. W praktyce jednak zostawia nam jasne wsparcie, które daje pewną wskazówkę dotyczącą postawienia zlecenia zabezpieczającego.

W związku z tym, że nie uważam spółki za mocno niedowartościowaną zlecenie stop loss jest kluczowe. Wyraźne wsparcie mamy na poziomie 38,5. Ze względu na niską płynność papierów, należy do nas wybór czy jesteśmy skłonni zaakceptować potencjalny poślizg cenowy w przypadku realizacji zlecenia automatycznego PKC (Po każdej cenie).

Możemy też aktywnie obserwować notowania i w przypadku przebicia przez cenę zamknięcia lub jedną transakcje wskazanego poziomu, zamykamy pozycję na otwarciu następnej sesji. W zależności od horyzontu inwestycyjnego decydujemy, jak blisko wsparcia zawieramy transakcje kupna spółki. Jeśli obstawiamy się utrzymywanie trendu bocznego, to kupujemy blisko 38,5 złotego i sprzedajemy przy 40,50.

Jeżeli wierzymy w poprawę sytuacji ogólnorynkowej, to sygnał kupna pojawi się po przebiciu 40,50. Czyli po wybiciu się górą z formacji trójkąta. Liczymy tutaj na większy zysk - okolice 50-51 złotych - na co wskazywałby ruch od minimum 6-miesięcznego do samej formacji. To około 26 procent zysku, co przy 6-procentowym stop lossie stanowi relację ryzyka do zysku na poziomie 4:1.

Z kolei przyglądając się historycznym wskaźnikom finansowym spółki hotelarskiej nie zauważa się czerwonych flag. Wprawdzie wskaźnik ceny do zysku na poziomie 16 nie zachęca, ale na poziom operacyjny czy relacja do wartości księgowej nie są najgorsze. Spółka w ciągu ostatniego roku mocno przycięła koszty i tym samym zwiększyła rentowność.

Orbis może wydawać się bezpieczny  - ma niewielkie zadłużenie oraz 153 miliony gotówki, co stanowi ponad 8 procent kapitalizacji. Nie dajmy się zwieść - to jest jednak wymóg dla takich firm w tej branży. Duża dźwignia operacyjna i zależność od koniunktury, w połączeniu z zadłużeniem w skrajnie złych okresach mogłaby doprowadzić do bankructwa. Niemniej jednak po krótkim przeglądzie sprawozdania  widzimy, że potencjał do wzrostów jest. W szczególności w kontekście Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie.

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Zapraszam na facebookowy profil. Zawsze i na temat najciekawsze informacje dnia - http://www.facebook.com/nawrocki.moneypl

Tagi: giełda, orbis, akcje, mWIG40, spółka, tygodnia


2011-11-27 12:19
 Oceń wpis
   

Obecnie, przeglądając spółki z WIG20 ciężko trafić na ciekawą klasyczną formację techniczną. Widać, że akcje są w trendzie spadkowym. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest wyszukiwanie, selekcjonowanie i nabywanie niedowartościowanych spółek i uzbrojenie się w cierpliwość. Sam indeks WIG20 ma wskaźnik ceny do zysku na poziomie 8,21, który powinien zadowolić nawet najbardziej wybrednych.

Przyglądając się wykresom blue chipów za najbardziej ciekawą spółkę uznałem Asseco Poland. Akcje informatycznej firmy wróciły do kanału, w którym znajdowały się od roku. Przyczynił się do tego planowany skup akcji w celu ich umorzenia, co przy spółce o bardzo dobrej płynności finansowej oraz rentowności musiało być dobrze odebrane przez rynek.

źródło: ISPAG

22 listopada kurs odbił się od krótkoterminowego dołka, a zaraz po nim się pojawiły trzy wzrostowe świeczki. Wprawdzie brakuje jeszcze trochę do modelowego przykładu formacji trzech białych żołnierzy, to jednak można uznać to jako pozytywny sygnał. Sprowadza nas to trzech strategii.

Pierwsza – kupujemy na otwarciu poniedziałkowej sesji. Stawiamy stop lossa na poziomie 43 złotych i sprzedajemy przy 49 złotych, wykorzystując tym samym ruch wewnątrz kanału. Druga – czekamy na przebicie poziomu 49 złotych, taki sygnał mógłby oznaczać wyłamanie z długoterminowego trendu spadkowego i rozpoczęcie tendencji wzrostowej.  Wtedy zlecenie zabezpieczające stawiamy poniżej kanału.

Operowanie w takich, a nie innych warunkach daje nam szansę do użycia trzeciej strategii, czyli wykorzystania paniki na rynkach mającej podłoże w kryzysie strefy euro i zakup akcji podczas szalonej wyprzedaży – zgodnie z przysłowiem kupuj kiedy leje się krew. W takiej strategii uzbrajamy się w cierpliwość, a stop lossa nie stawiamy. Polecam przyjrzeć się spółce bliżej i samemu ocenić jej atrakcyjność inwestycyjną.

Zapraszam do dyskusji na facebookowym profilu, http://www.facebook.com/nawrocki.moneypl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.

Tagi: akcje, inwestowanie, wig20, spółki




Najnowsze komentarze
 
2012-04-15 17:05
anawrocki do wpisu:
Spółka tygodnia. Czy rynek nie przesadza z budowlanką?
Witam, zdaję sobie sprawę, że mój wpis jest dosyć ryzykowny. Z jednej strony mamy pobieżnie[...]
 
2012-04-12 21:18
piotr janiszewski1 do wpisu:
Spółka tygodnia. Czy rynek nie przesadza z budowlanką?
Witam, jest zatem szansa na powtórzenie kazusu KGHM...co warte podkreślenia trafnego...[...]
 
2012-03-15 23:05
handel emisjami do wpisu:
Jak Grecy znów nas wyrolowali
ISDA ma dobre standardy umowne. Ale jak wejdzie w życie rozporządzenie EMIR rola handlu OTC[...]


O mnie
 
Makler papierów wartościowych z uprawnieniami do doradztwa inwestycyjnego. Zwolennik łączenia analizy technicznej z fundamentalną.


Kategorie Bloga



Ulubione blogi


Archiwum Bloga
 
Rok 2012
 
Rok 2011